Cześć.

Witamy Was w naszym małym świecie. To wszystko co jest naszą życiową pasją wzięło swój początek z fascynacji względem otaczającego nas świata, względem ulotności chwil, próby ich zatrzymania. Stąd pomysł na Into the Wed.
Fotografia ślubna jest czymś wyjątkowym, emocje powiązane z różnymi sytuacjami waszego dnia ślubu, są doskonałym tematem przewodnim reportażu ślubnego. Taki właśnie reportaż ślubny chcemy tworzyć dla Was – ma być on pełen wzruszeń, pełen zaskoczeń, niedopowiedzeń, fascynacji. Umiemy wychwytywać te kadry i przenosić na zdjęcia ślubne – gdyż sami tacy jesteśmy.
Fotograf ślubny ze swoją wrażliwością stwarza nową przestrzeń do interpretacji tego co na pierwszy rzut oka wydawać się może oczywiste. Moje oczekiwania jako fotografa, potrzeby, marzenia, pasje zawsze znajdują swe osadzenie w drugim człowieku. To on jest kluczem do poznania siebie, dlatego niezmiennie zabiegam o mądrych i emocjonalnych ludzi.

W 2007 Sean Penn wyreżyserował film „Into the wild”, który zawładnął moim sercem i głową. W sercu i myślach szybuję w chmurach z dala od wielkiej miejskiej aglomeracji, z dala od toru na którym toczy się wyścig, z dala od ludzi, którzy mi źle życzą.

Czy można żyć na przekór stereotypom? Czy można wyskoczyć z pociągu o nazwie życie, który pędzi w innym kierunku niż ten, który sami obraliśmy? Przekonuję się, że nie tyle można co trzeba to zrobić. Więc budzę się każdego dnia na peronie, wsiadam do pociągu i ciągle z niego wyskakuję – i sprawia mi to wielką przyjemność.

Mam świra na punkcie dobrej muzyki – bez niej nie funkcjonuję. W biurze stoi wypielęgnowany gramofon – na którym permanentnie zapętlam płyty tych największych: Johny Cash, Peter Gabriel, BreakOut, Joy Division, stare U2. Lubie pracować nad zdjęciami słuchając dobrych dźwięków – to dodaje twórczych skrzydeł…

Chcecie poznać mnie bliżej – zobaczcie filmy, które mnie w ostatnim czasie mocno zainspirowały, dzięki którym pogłębiam bardziej czucie was przez rozumienie siebie.

WEDDING IN AMALFI

March 23, Editorial

J

Jeśli tylko czas na to pozwala uwielbiam podróżować. Zazwyczaj jako wolny strzelec, bez większego planu na dzień następny - wtedy czuję że żyje

STARAM SIĘ WTEDY BYĆ JESZCZE BLIŻEJ LUDZI...

Zobaczcie co tworzymy…na pierwszym planie zawsze uwypuklone są emocję. Uczymy się ich od Was. Zależy nam na tym abyście zechcieli nam owe emocje okazać, to minimum zainteresowania o które prosimy. Świat składa się z bardzo małych iskier, te iskry globalnie tworzą żar, żar przeradza się w ogień. Ogień to świat. Żyjemy w swoich małych społecznościach, spotykamy się z ludźmi, dbamy, kochamy, czasami nienawidzimy. Wszędzie między tymi określeniami pojawiają się emocję. Emocje to iskry, które tworzą naszą rzeczywistość.

CLOSE MENU