Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii

Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii

Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii

Wsiadamy do pociągu – stacja Lizbona. Twarze mamy przesiąknięte czerwienią. Może to za sprawą wczorajszego wina, które nie zdążyło z głowy wyparować, może to zasługa cudownej architektury dworca kolejowego w Lizbonie, a może to te motyle w brzuchu podpowiadające, że zaczyna się krótka ale z pewnością ekscutująca przygoda. Zabrakło samochodów w wypożyczalniach w mieście, aby dotrzeć na miejsce, które chcieliśmy zobaczyć wybieramy pociąg. Koła zaczynają się kręcić coraz pewniej – przyspieszamy. Za oknem zaczyna padać deszcz, prędkość mknącego pociągu powoduje, iż pojawiające się na oknach krople deszczu zaczynają przedzierać się tylko sobie znanym szlakiem na szybie tworząc specyficzne ślady – dopływy wielkiej rzeki widzianej z góry. Jest ich coraz więcej i więcej…

Rozmawiamy, śmiejemy się, co chwile łapiemy chwilowe zwiechy – każdy myśli o czymś innym, patrzymy na szybko zmieniające się obrazy za oknem. Wczoraj przesiedzieliśmy do 1:00 dyskutując o pasji tworzenia, szukaliśmy odpowiedzi na dziwne pytania pojawiające się w głowie. Czy można złapać nasze wewnętrzne pragnienia i doprowadzić do ich urzeczywistnienia?, Czy istnieje prosta droga prowadzącą do artystycznego spełnienia?…Grube tematy po czerwonym winie…

Życie to surfing…

Droga płynie…pociąg zmieniliśmy na autobus – mkniemy dalej przed siebie. Podziwiamy okolicę, wąskie jak cholera uliczki, w których nie idzie się minąć osobówkami, kierowca autobusu ma wycięta żyłkę strachu – jedzie jakby miał na nosie okulary VR. Autobus zatrzymał się, choć nie było przystanku. Co się dzieję, rozglądamy się szukajac przyczyny. Patrzymy w kierunku kierowcy – a ten karmi psa, który wdrapał się na ogrodzenie sięgające okna z którego wychyla się pewnie kierowca. Mamy ubaw…tutaj nikt się nie spieszy.

Cabo Da Roca – koniec Unii europejskiej 🙂 

Docieramy na miejsce – dalej czeka nas podróż z buta. Trasa do najłatwiejszych nie należy. Tutaj nie ma drogowskazów jak nad Morskim Okiem – ścieżkę na Playa de Ursa musimy znaleźć sami. Krocząc grzbietami klifów ledwie się utrzymujemy w pionie – przeraźliwie wieje. Zagraniczna sesja ślubna w takich warunkach – niewykonalna, ale nie tracimy nadziei. Bryza znad morza, unoszący się w powietrzu zapach dają pewność, że to musi się udać…

 Praia da Ursa –  w poszukiwaniu  śpiącego  Niedźwiedzia

Po niespełna godzinie docieramy na miejsce. Zejście na plaże do najprostszych nie należy. Wąska ścieżka o sporym nachyleniu wygląda jak dojazd do belki na skoczni narciarskiej. Trzeba wykonywać wolne i świadome ruchy, aby nie stracić przyczepności. Gdybyście chcieli wiedzieć jak tam dotrzeć Tutaj poradnik. Na twarzach pojawia się uśmiech – jesteśmy na miejscu. Dla samego widoku warto było tu zejść. Szczęście nam dopisuję – mimo że warunki pogodowe zmieniają się co 15 min, od ostrego słońca, po silne podmuchy wiatru, pojawiający się deszcz, i tak przez kolejną godzinę. Nasza zagraniczna sesja ślubna ze sfery planowania przechodzi w sferę wykonania…

Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii

Każda zagraniczna sesja ślubna jest przygodą. Nie ważne jaką jej lokalizacje wybierasz. Możesz zdecydować się na plener ślubny w Portugalii, lub sesję ślubną w Szkocji – to nie ma znaczenia. Byle jak najdalej od domu 🙂 Ktoś zawsze może powiedzieć – Po co pchać się tak daleko dla kilkunastu zdjęć? Nasz kraj jest piękny. Nie chcąc wchodzić w dywagację napiszę, jasne że jest – ale też jest przez na znany. W moim mniemaniu nie chodzi o to co fotografujemy, co jest tłem historii. Ważniejsze dla mnie jest fakt jacy jesteśmy w miejscach, w których owy plener ślubny realizujemy.

Na przykładzie wszystkich moich zagranicznych plenerów ślubnych dochodzę do wniosków, iż każdy z nas jest inny w tych miejscach. Nasze strefy współodpowiedzialne za odczuwanie w tylko sobie znany sposób zaczynają odgrywać dużo większą rolę. Efektem finalnym są stany bliskie temu jaki doświadczamy ( tutaj trzeba sobie dodać wyrażenie właściwe: alkohol, trawka, dobra muza, bliskość kochającej osoby), a który sprawia, iż zapominamy o Bożym świecie…

Asia i Bartek o tym świecie zapomnieli – efektem czego jest ta historia. POZNAJCIE ICH…

Playa de ursa Portugalia Playa de ursa Portugalia Plener ślubny za granicą Plener ślubny za granicą Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii Zagraniczna sesja ślubna w Portugalii Plener ślubny Playa de ursaPlener ślubny Playa de ursa Plener ślubny Playa de ursa Plener ślubny Playa de ursa Lizbona sesja ślubna Lizbona sesja ślubna Lizbona sesja ślubna Lizbona sesja ślubna Lizbona sesja ślubna Lizbona sesja ślubna Portugalia Capo da roca Capo da Roca Portugalia


tradycyjne wesele po staropolsku

Tradycyjne wesele po staropolsku I Reportaż ślubny

Czuliście kiedyś słodkie zapachy hiacyntów? zapach mokrej trawy? Jedliście świeże nowalijki, słodkie truskawki, kwaśny szczaw? Znacie niezwykłą historię jeziora Świteź? Poznaliście ludzi, którzy całe życie czekali na siebie, smakowali w wyobraźni to co najcenniejsze? Leśne bożki przemykają mi przed oczyma gdy myślę o tym ślubie. Przekraczając próg domu Madzi ktoś mnie zaklął w pradawnej historii o ludzkiej potrzebie kochania, przemijania, rodzenia się i umierania. Ten ślub był dziełem skończonym – otwartą księgą tak wielkiej i cudnej miłości dwojga osób, że mi trudno było stanąć z boku jako obserwator, wyzuć się z emocji. Tak właśnie pamiętam Tradycyjne wesele po staropolsku Madzi i Mateusza.

Tradycyjne wesele po staropolsku

Po ekspansywnej modzie na śluby z wielka pompą doczekaliśmy wreszcie czasów pewnego odwrotu. Dziś wraca się do wesel w duchu tradycji, także tej regionalnej. Przykładem magicznego miejsca na mapie Polski, gdzie organizowane są wesela staropolskie może być Karczma Pod Kogutkiem w Krzywaczce, małej, ale niezwykle kolorowej miejscowości, gdzie dosłownie czuje się zapach przywiązania do staropolskiej tradycji. Wszystko widać na organizowanych tutaj imprezach, okraszonych tradycyjną ludową muzyką, dźwiękiem kontrabasu, starych cymbałów, które z pewnością zaczarują każdego gościa weselnego! Tradycyjne wesele po staropolsku jest jak gra Jankiela na cymbałach – czaruję już od pierwszych minut.

Tradycyjne staropolskie oczepiny 

Świat obrazów z wesela staropolskiego uwieczniony być powinien w najdrobniejszych detalach. Przygotowania do zaślubin, przedstawienie na zdjęciach tradycyjnych, weselnych strojów regionalnych zdecydowanie stanowić może ogromną wartość dokumentacyjną dla przyszłych pokoleń. Tradycyjne, staropolskie oczepiny to czas, gdy fotograf uchwycić może biesiadników w dynamicznych pozach, gestach, śmiejących się, oddających emocje. Kto powiedział, że oczepiny muszą wyglądać zawsze tak samo. Zespoły weselne próbując odhaczyć ten obowiązkowy punkt programu, organizuję najczęściej durne scenki nie mające nic wspólnego z pradawną tradycją. Mam nadzieję, że zmotywuję to moje przyszłe pary do sięgnięcia głębiej w jakże bogate karty historii – da Wam to odpowiedź jak zorganizować oczepiny w odmiennej tonacji.

Tradycyjny polski ślub

To ogromna skarbnica możliwości dla każdego fotografa, począwszy od fotografowania strojów regionalnych, zwyczajów i tradycji weselnych, dokumentowaniu w formie klatek zachowań społecznych, a na pamiątkowych zdjęciach grupowych skończywszy. Bardzo ważnym elementem w dziedzinie staropolskiej fotografii ślubnej jest natura. To ona tworzyła i tworzy połać najwspanialszych dzieł historii polski. To tradycyjne wesele po staropolsku jest czymś zjawiskowym, jest chwilą do której wracam słuchając tradycyjnych polskich bardów czerpiących z etnicznej spuścizny. Zapraszam was zatem na bardzo ważny dla mnie reportaż ślubny, pełen emocji, wzruszeń, ludzi i duchów – którymi chciałbym się otaczać cały czas…

Przygotowania w domu panny młodejPrzygotowania w domu panny młodejPrzygotowania w domu panny młodejPrzygotowania w domu panny młodejPrzygotowania w domu panny młodej Przygotowania w domu panny młodejślub i wesele w krakowiePrzygotowania w domu panny młodejślub i wesele w krakowie Przygotowania w domu panny młodej Przygotowania w domu panny młodej ślub i wesele w krakowie ślub i wesele w krakowieślub i wesele w krakowie fotograf na ślub kraków ślub i wesele w krakowiefotograf na ślub kraków fotograf na ślub krakówślub i wesele w krakowie ślub kościół w mogile kraków fotograf na ślub krakówślub kościół w mogile kraków fotograf na ślub krakówfotograf na ślub krakówślub kościół w mogile krakówślub kościół w mogile krakówślub kościół w mogile krakówślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków ślub kościół w mogile kraków tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślubtradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub tradycyjny polski ślub wesele po staropolskuwesele po staropolsku wesele po staropolsku wesele po staropolskuwesele po staropolskuwesele po staropolskuwesele po staropolskuwesele po staropolskuwesele po staropolskukarczma pod kogutkiem wesela karczma pod kogutkiem weselakarczma pod kogutkiem weselakarczma pod kogutkiem weselakarczma pod kogutkiem weselastarodawne obrzędy i zwyczaje ślubnestarodawne obrzędy i zwyczaje ślubnekarczma pod kogutkiem weselastarodawne obrzędy i zwyczaje ślubnekarczma pod kogutkiem wesela starodawne obrzędy i zwyczaje ślubnestarodawne obrzędy i zwyczaje ślubnekarczma pod kogutkiem wesela karczma pod kogutkiem wesela karczma pod kogutkiem weselastarodawne obrzędy i zwyczaje ślubnekarczma pod kogutkiem weselastarodawne obrzędy i zwyczaje ślubnestarodawne obrzędy i zwyczaje ślubne starodawne obrzędy i zwyczaje ślubnestarodawne obrzędy i zwyczaje ślubnekarczma pod kogutkiem weselastarodawne obrzędy i zwyczaje ślubne starodawne obrzędy i zwyczaje ślubnekarczma pod kogutkiem wesela tradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysłytradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysłytradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysłytradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysły tradycyjne staropolskie oczepiny pomysły


Villa Vinci

Villa Vinci I Dominika i Marcin

Villa Vinci I Dominika i Marcin

Przekraczając próg zawsze patrzę na ściany domu. One najpełniej opowiadają o właścicielach. Bardzo często są one puste, czyste białe, jakby ktoś wczoraj je pomalował. Częściej ta biel jest zakrywana różnego rodzaju ozdobami, pamiątkami z wakacji, różnorakimi ramkami, w których zamykane są szczególne zdjęcia, najpiękniejsze wspomnienia. 

Przekraczając próg domu Dominiki i Marcina liczyłem, że właśnie tego typu zaskoczenia będą moim udziałem. Na kominku wisiały różnego rodzaju zdjęcia dokumentujące wspólne wyjazdy, wesołe sytuacje. Kot dumnie paradujac po mieszkaniu udowadniał, że to on tu rządzi. W zakamarkach między kuchnią a salonem w małych pudełkach odnajdywałem ślady wielkiej miłości. Miłości, która mogła ich połączyć - zgaduję, nie miałem śmiałości zapytać. 

“Warszawa” - nigdy nie zagłębiałem się w jej historię ( jestem z Krakowa - rozumiecie, Wawel, Król i te sprawy). Ten dom, różnego rodzaju znaki w nim poukrywane dawały dość  czytelne dowody o tym że trafiłem na osoby, które zakochały się w Warszawie, w jej historii, tożsamości, sile ludzi, którzy o to miasto przez lata walczyli. 

Co robi fotograf ślubny z Krakowa w Warszawie? Odkrywa i eksploruję :-) Lubię urywać się z moich podkrakowskich terenów i zwiedzać nasz kraj. Są miejsca, które bardzo silnie mówią o naszej tożsamości, są ludzie, którzy za wszelką cenę chcą ową tożsamość pielęgnować - myślę że tacy właśnie są Dominika i Marcin. Mimo, iż jesteśmy jednym narodem - jesteśmy inni. Mam ogromną przyjemność te różnice między ludźmi odnajdywać, starać się je najlepiej jak potrafię ukazywać. Mam wielką nadzieję, że i tym razem się udało :-)   

Villa Vinci

Miejsce ukryte - tak je nazwałem. Usytuowane w Łomiankach, z dala od zgiełku dużego miasta, z dala od wielkomiejskiego pędu życia staję się małą enklawą ciszy. Urzekł mnie piękny dziedziniec w Villa Vincina którym ową uroczystość zaplanowali nasi główni bohaterowie. Panował tam sielski klimat, wszyscy goście byli blisko siebie, wspólnie przyżywili radość jaka na twarzach Dominiki i Marcina malowała się od pierwszego momentu tej uroczystości.

Zapraszam Was zatem abyście zatopili się w historii tej dwójki. Prostej, czystej jak biel, silnej jak czerwień. Z tych dwóch kolorów powstaje flaga - biel i czerwień - one stały się myślą przewodnią tego reportażu...   

 

villa Vincivilla Vincivilla Vincivilla Vincivilla Vincivilla Vincivilla Vincivilla Vincifotograf ślubny Łomiankifotograf ślubny Łomiankifotograf ślubny Łomiankifotograf ślubny Łomiankifotograf ślubny Warszawafotograf ślubny Warszawafotograf ślubny Warszawafotograf ślubny Warszawafotograf ślubny Warszawafotograf ślubny Warszawafotograf ślubny Warszawa

Tyle tytułem wstępu :-) Jeśli byliście wraz ze mną gośćmi na tej uroczystości - zapraszam Was do strefy Klienta. Znajdziecie tam obszerny reportaż z tego dnia. Co trzeba zrobić? Uśmiechnąć się do Dominiki i Marcina, pięknie poprosić o hasło, kliknąć zdjęcie poniżej delektując się tym co dla Państwa przygotowałem :-)


Villa Vinci I Dominika i Marcin I Fotograf ślubny Warszawa

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:



Stara stodoła Dobczyce

Stara Stodoła Dobczyce I Kinga i Tomasz

Stara Stodoła Dobczyce I Kinga i Tomasz

Zabieram was dzisiaj w urokliwe miejsce pośród lasów i pagórków, pośród połaci pachnącego zboża i łąk, na których unosi się zapach schnącego siana. W takim otoczeniu swój najpiękniejszy dzień zdecydowali się zorganizować Kinga i Tomek.

Wybrali cudne miejsce decydując się na organizację rustykalnego wesela w stodole. Zorganizowali swój ślub w stylu slow - bez gorsetu, schematów i smutnej sztampy. Od samego początku postawili na wolność - przyjdź, rozgość się, oddychaj pełną piersią, baw się tym czasem i miejscem - tak się właśnie czułem.  

W piękne sobotnie przedpołudnie pojawiłem się na miejscu by pooddychać i opowiedzieć swoimi oczami o pięknej miłości i o tym miejscu. Ten slow wedding z założenia nie miał być schematem więc postanowiłem, że sam również żadnym schematom nie będę ulegał, skupiając się na czystym reportażu. Co się wydarzy , za to będę wdzięczny - to była moja jedyna myśl przewodnia.  

Stara Stodoła Dobczyce

Stara Stodoła Dobrzyce to blisko 3 hektary łąk, sadów i lasów. To rustykalny ogród a w nim odnowiona, XIX-wieczna chata i stodoła - zanim trafiłem w to miejsce z pewnością przejechałem obok niej co najmniej dwa razy. To nie rzucające się nazbyt z drogi głównej miejsce odsłania swoje piękno w momencie jak znajdziemy się w otoczeniu drzew i zieleni okalającej stodołę.

Spacerując po ogrodzie wszędzie unosił się zapach wyschniętego drzewa, promienie słońca, które poprzez szerokie szpary w deskach próbowały się wedrzeć do środka tworzyły sielankowy klimat tego dnia. Stara Stodoła Dobczyce to idelane miejse na zorganizowanie ślubu i wesela dalekiego od utartych schematów mówiących jak powinien wyglądać dzień ślubu.

Byłem zachwycony tym miejscem jak i organizacją, dlatego na uwagę zasługują osoby i firmy wspomagające Kingę i Tomasza w organizacji:

rustykalne wesele rustykalne wesele wesele w stodole ślub rustykalny wesele w stodole ślub rustykalny wesele w stodole stara stodoła dobczyce stara stodoła dobczyce wesele w stodole ślub w starej stodole rustykalne wesele wesele w stodole stara stodoła dobczyce stara stodoła dobczyce stara stodoła dobczyce stara stodoła dobczyce wesele w stodole stara stodoła dobczyce

 

Zatopcie się jak ja w tym miejscu, pośród naprawdę fajnych ludzi, którzy zechcieli zaszczycić swoją obecnością Kingę i Tomasza. Pośród tych drzew smaganych przez lekie powiewy wiatru, ogrzejcie się w poświacie lampek, które rozświetlały w magiczny sposób to miejsce po zmroku. 

Jeśli byliście uczestnikami tego wesela mam nadzieję, że jak ja odnajdziecie w tych zdjęciach cząstkę Was z tego dnia - do czego bardzo serdecznie zapraszam:

 

 

 


Plener ślubny Szkocja

Plener ślubny Szkocja Glencoe

Plener ślubny Szkocja Glencoe

Znajdziecie miejsca na ziemi – które czarują swym majestatem. Są ludzie, którzy do owych miejsc pasują. Są z tymi miejscami zrośnięci jak drzewa zrośnięte z ziemią korzeniami.  Zabieram was w podróż do miejsca, w którym poczułem niesamowitą bliskość z majestatem natury. Już pierwszy kontakt z tym miejscem mimo że przez szybę pędzącego samochodu zniewalał. Uchylając delikatnie okno strugi deszczu i wiatru wpadając do środka otulały nas – odnosiło się wrażenie jakby chciały się z nami poznać. Pisząc ten tekst czuje jakbym był w amoku. Zamykając oczy widzę to miejsce, czuje z jeszcze większą siłą. Są miejsca nam pisane, są takie, które są jak never ending story, trwają i trwają. Wiem, że ten kawałek Szkocji tym właśnie jest dla mnie.

Sesja plenerowa w szkockich górach.

Szkocja mnie pochłonęła, a sesja zdjęciowa w Glencoe przybiła przysłowiowy gwóźdź do trumny tej miłości.  Sesja w Szkocji była od dawna w kręgu moich zainteresowań, człowieka gór ciągnie w góry. Nadarzyła się okazja i pojawiła się para aby sesja plenerowa w Glencoe z strefy marzeń stała się rzeczą namacalną. Zdjęcia oczywiście nie oddają w 100% tego co tam się działo, ale przez cały czas wiał przeraźliwie zimny wiatr, padał deszcz.

Dwie puszki już po 30 minutach odmawiały posłuszeństwa. Niby uszczelnione, a jednak ilość wody i wilgoci przeprogramowały w dziwny sposób funkcje poszczególnych przycisków. Więc część sesji totalnie na czuja była robiona bo podglądu zdjęć nie było. W tym całym zamieszaniu należy zrobić mały przystanek aby oddać zasłużoną wdzięczność dla Magdy i Huberta, którzy mimo tych totalnie niesprzyjających warunków zachowali się wybitnie.  Głównie dzięki ich determinacji mamy to co zaraz i wy zobaczycie.

Plener ślubny Szkocja Glencoe…

Gdybyście chcieli poczuć to miejsce, to echo odbijające się między skałami polecam do oglądania utwór:  Perth – Bon Iver. Nie chce katować was wbudowanymi odtwarzaczami – sami zdecydujcie. Razem z Magdą i Hubertem w warunkach totalnie niesprzyjających typowym sesją ślubnym ruszyliśmy na szlak przygody.

Jest zimno…

Pada deszcz…

Wieje silny przenikający wiatr…

Nie zamykajcie oczu – zobaczcie kawałek tej historii…

plener ślubny szkocjafotograf w podrożyfotografia ślubna krakówplener zagraniczny na wyspachsesja ślubna w AngliiSzkocja zdjęcia

Jesteśmy bielą i czernią, światłem i ciemnością, koszmarem, przed którym należy uciekać, i pięknym snem, w którym można się schronić, wszystko jest przeciwieństwem wszystkiego, jest dobrem i złem. Ale dobro nie obejmuje zła, nie bierze go w ramiona, a zło nie głaszcze dobra po plecach czarnymi skrzydłami.

plener za granicągdzie na plener ślubny

Plener ślubny Szkocja Glencoe

Jeśli usłyszeliście ten wiatr i tę historię – napiszcie mi o tym. Będzie mi niezmiernie miło. A jeśli macie czas zerknijcie na pozostałe – bliskie mojemu sercu sesje: Plener ślubny w Lanckoronie oraz sesję ślubną w Katowicach. Buziaki.


stara stodoła dobczyce

Stara stodoła I Kinga i Tomasz

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej: